Uwielbiam robić zakupy, jednak jestem bardzo wybredna i często jest tak, że kiedy mam przy sobie jakąś większą sumę pieniędzy to zwyczajnie nic mi się nie podoba. Jak wiadomo grudzien był dość kosztownym miesiącem ze względu na święta i nowy rok, dlatego moje środki na koncie nie były zbyt wysokie, aczkolwiek nie przeszkodzilo mi to w "najprzydatniejszych" zakupach ;)
Przedstawie Wam moje maleństwa, które udało mi się nabyć w ostatnich dniach :)
1. TANGLE TEEZER właśnie na to czekałam najdłużej, powiem szczerze, ze podchodze do tego dosc sceptycznie, ciężko mi zaufać czemuś czego nie znam, tym bardziej jeśli to ma dotykać moich włosów! Co może mieć w sobie szczotka, że wszyscy ją tak wychwalają, jeszcze tego nie wiem, ale mam nadzieje, ze za kilka dni sie przekonam, poki co jestem zauroczona jej wyglądem, zakochałamsię w niej odpierwszego zobaczenia. Jeśli da rade rozczesywać moje nieznośne włosy i utrzyma je w porządku, będę wychwalać ją pod niebiosy i polecać każdemu!
Szczotka dostępna jest na stronie TT, koszt takiej szczotki to 65zł

Kilka słówod producenta: "to starannie dobrana kompozycja czterech składników naturalnego pochodzenia: oleju z orzeszków makadamia, oleju ze słodkicg migdałów, oleju z pestek winogron oraz oleju cytrynowego, wzbogaconych witami A i E. Razem zapewniają intensywną, kompleksową pielęgnację płytki paznokcia oraz otaczającego naskórka."
koszt ok. 20zł/5ml

Cena bazy to ok 17zł/4ml (dostępna w drogerii hebe)
4.HI-TECH EYELINER PIERRE RENE od ok. roku uzywałam tylko i wyłacznie linera w zelu z Inglota nr. 77, i szczerze bałam się, że nie będe potrafiła namalować ładnej kreski linerem w pisaku -nic bardziej mylnego. Dzięki jego nietypowemu kształtowi aplikacja jest banalnie prosta. Przy malowaniu staram się być dokładna, dlatego troche mi to zajmuje normalny eyeliner w pisaku dawno by zasechł, a ten nie, kreska szybko zasycha, nie rozmazuje się i nie kruszy. Mało tego! Bałam się też, ze w polączeniu z cieniami w koncu się zapcha, no ale nic z tego, caly czas jest taki jak w dzien gdy go kupiłam. Już dzisiaj wiem, że jak mi się skończy to sięgne po następny. Cena tego produktu to ok. 18zł

-kremowe mydło z olejkiem arganowym i gliceryna, zapefrumowane łagodnąi bardzo przyjemna kompozycją wanilii, jaśminu, sandałowca i olejku bergamotowego. cena: 8.10zł/500ml
-aloesowy szampon do włosów suchych z witaminami B5, B3, B6, E, C. Jeżeli chodzi o jego przwidywane działanie, które jest na etykiecie, jest tam wszystko to, czego bym oczekiwała, alejak wyjdzie w praniu to zobaczymy ;) cena: 7.90zł/500ml
To by było na tyle, oczywiście to nie wszystko co kupilam w ciagu ostatnich dni, ale nie bede wam pokazywać pilniczkow do paznokci, gumek do włosów itp. Myślę, że za jakiś czas wpadnę tu z pielęgnacją paznokci, podpowiem Wam jak ja o nie dbam, i napisze jak sprawdza się regenerum.
A Wy co ostatnio kupiłyscie?
xoxo